„Jest mi po prostu przykro” – rozmowa z radnym Rafałem Wróblewskim

Aktualności, „Jest prostu przykro” rozmowa radnym Rafałem Wróblewskim - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 3
  • Fotka nr 1 z 3
  • Fotka nr 2 z 3
Robert Kotecki - blog 06/07/2019 18:27

Nie milkną echa po ostatniej sesji Rady Miejskiej w Szklarskiej Porębie. Problem jaki ma samorząd pod Szrenicą dostrzegają już nawet ci mało zaangażowani w lokalną społeczność mieszkańcy. I to był temat naszej rozmowy z radnym Rafałem Wróblewskim.

W przerwie po głosowaniu nad wotum zaufania dla Burmistrza Szklarskiej Poręby powiedział Pan krótko: jest mi po prostu przykro. Może Pan to skomentować?

Powiedziałem to, co w tym momencie czułem i czuję do tej pory. Na początku naszej kadencji zrezygnowałem z ubiegania się o stanowisko Przewodniczącego Rady podkreślając, że zależy mi na tym, aby wspólnie, podkreślam wspólnie pracować dla dobra Szklarskiej Poręby. Pracując w komisjach wydawało mi się, że jesteśmy naprawdę na dobrej drodze. Nie raz osiągaliśmy kompromis w sprawach, w których wydawało by się, kompromisu osiągnąć nie można. Staraliśmy się, aby nasze relacje, były jak najbardziej poprawne. Przede wszystkim jednak myślałem, że Rada wspólnie z Burmistrzem będzie pracować dla dobra mieszkańców Szklarskiej Poręby bez względu na to, z jakiego ugrupowania do Rady dostaliśmy się. Głosowanie nad wotum zaufania pokazało mieszkańcom jednak, że w najważniejszych sytuacjach Rada jest silnie podzielona. Że są ci od Rzepczyńskiego, Sokolińskiego i ci od Grafa. Wielka szkoda, że taki przekaz trafia do naszych wyborców.

Pierwszy raport o stanie gminy nie zasłużył na pozytywną ocenę?

Wielokrotnie przypominałem, że raport o stanie gminy jak i instytucja głosowania nad wotum zaufania są nowymi tworami, które zaserwował nam prawodawca. Podkreślałem, że nikt do końca nie wie, jak taki raport powinien wyglądać, że dopiero praktyka pozwoli na wypracowanie pewnych standardów. Twórcy tych rozwiązań nie pomogli – nie powstały wytyczne do raportów, ponadto nikt chyba nie wziął pod uwagę faktu, że można nie udzielić wotum zaufania burmistrzowi czy wójtowi, który wygrał jesienne wybory samorządowe 2018, a nie pełnił tej funkcji prędzej. Sytuacja wydaje się kuriozalna.

Wotum zaufania wobec Burmistrza czy wójta to wotum zaufania wobec wszystkich, którzy pracują dla lokalnej społeczności. To tak, jakby powiedzieć: Tak, chcemy razem, wspólnie próbować poprawiać naszą rzeczywistość. Nie wiem jak odbierać odmowę.

Radny Piotr Kozioł odpowiedział przecież Panu, że wstrzymanie się od głosu powinno być traktowane jako ukłon w stronę Burmistrza.

Niestety, nie jestem w stanie odnieść się do takiego stanowiska ani pojąć logiki. Radny Kozioł próbował mnie przekonać, że hotelarze i właściciele miejsc noclegowych „dokładają” się i czynnie uczestniczą w życiu miasta poprzez wpłacanie do kasy miejskiej opłaty miejscowej. Pan Piotr niestety nie chciał zrozumieć, że to nie on, ale jego goście tą opłatę ponoszą a on sam ma od wpłaconych pieniędzy prowizję.

Wstrzymanie się od głosu nie jest, zdaniem Radnych wstrzymujących się, powiedzeniem „nie”. Więc ja pytam, czym jest? Wstrzymanie się od głosu stanowi, w moim odczuciu, akt tchórzostwa. Nie mówię tak, nie mówię nie – więc w razie czego nie ja ponoszę odpowiedzialność.

Część Radnych deklaruje się jako osoby wierzące. Warto w takich momentach zacytować Biblię i słowa samego Jezusa: „Niech wasza mowa będzie tak, tak, nie, nie – co nadto jest od Złego pochodzi”.

Myśli Pan, że jest to celowe działanie radnych „opozycji”?

Ależ oczywiście. Plan jest prosty. Ustawa stanowi, że jeżeli Burmistrz nie zdobędzie wotum zaufania dwa lata z rzędu Rada Miasta może, podkreślam, może zarządzić referendum w sprawie jego odwołania. Gdyby referendum się udało mamy nowe wybory. Ale nikt chyba nie bierze pod uwagę innego scenariusza: odbywa się referendum i burmistrz zostaje. Wtedy mamy nowe wybory do rady Miejskiej. Koszty olbrzymie, odbiór społeczny raczej średni.

Przypomnę, że radni poprzedniej kadencji przerabiali bardzo podobny scenariusz: mimo pozytywnej opinii Komisji Rewizyjnej i Izby Obrachunkowej Burmistrz Graf nie otrzymał absolutorium – wówczas część radnych wstrzymała się od głosu. Ponownie podkreślam fakt odpowiedzialności za podejmowane decyzje.

Myślę, że mieliśmy do czynienia ze swego rodzaju dyscypliną głosowania. Przykre, ale niestety prawdziwe. Można domniemywać, kto stoi za takim a nie innym wynikiem, można też jednak nadal mieć nadzieję na opamiętanie i normalność.

Ale głosowanie nad udzieleniem absolutorium dało wynik 15 za, nikt przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Po tym głosowaniu głośno powiedziałem, że logika w naszej Radzie wyjechała już na wakacje. Ciężko taką sytuację ocenić w kilku słowach. Przecież absolutorium z wykonania budżetu to m.in. stan inwestycji i prac w mieście, sprzedaży, kondycji finansowej, czyli w większości dotyczy raportu o stanie gminy za dany rok. Więc jeśli raport nie był satysfakcjonujący, jeśli wstrzymaliśmy się od głosu, to nie rozumiem, jak można być za udzieleniem absolutorium. Tak po prostu: nie rozumiem.

Choć z drugiej strony można zaryzykować stwierdzenie, że głosowanie na tak, kiedy poprzednio było się na „nie wiem” miało wybielić wizerunek Radnych. Wytłumaczyć wyborcom: wiecie, nie daliśmy wotum zaufania, bo nie zasłużył, ale w sumie nie jest źle, więc zagłosujemy za absolutorium. Cieszy w takich sytuacjach fakt, że wyborcy są coraz bardziej świadomi.

Największe rozczarowanie w czasie tej sesji?

Wbrew pozorom nie wynik głosowania. Ale postawa radnej Sylwii Cybulskiej, którą naprawdę cenię za jej szczere zainteresowanie dobrem Szklarskiej Poręby.

Jak ocenia Pan do tej pory pracę Rady Miejskiej?

Nie mnie je tak naprawdę oceniać. Jak wspomniałem na początku, miałem nadzieję, że potrafimy się wznieść ponad podziały. Nie chcę, żeby ktoś mi zarzucił myślenie schematem: jak zagłosujecie za projektem Grafa, to działacie ponad podziałami, jak nie – to już nie. Nie w tym rzecz. Nie jesteśmy nieomylni, musimy mieć swoje zdanie i tak się często zdarza w czasie posiedzeń komisji, że radni nazwijmy to „Grafowi” dyskutują ze stanowiskiem Burmistrza, zmieniają uchwały, starają się przedstawić swoje racje, które są w opozycji do stanowiska Urzędu. I tak właśnie powinno być. Powinniśmy się spierać, powinniśmy drążyć tematy tak, aby mieszkańcom Szklarskiej Poręby żyło się co raz lepiej.

Ale to wymaga również zaangażowania ze strony radnych. Musimy „odrabiać” zadania domowe. Podkreślę w tym miejscu, że to również mnie dotyczy. Przygotowywać się do posiedzeń komisji, do sesji. Nie znamy się na wszystkim i bardzo dobrze. Od tego są publikacje, możliwość rozmów z pracownikami Urzędu, sięganie po opinie prawne. Czasem mam wrażenie, ze radni zachowują się trochę jak NADRADA. Wy do nas macie przyjść, macie nam wytłumaczyć a być może wtedy my łaskawie zagłosujemy na tak, albo na nie. Albo się wstrzymamy. W moim odczuciu tak nie powinno być. Radny musi się nieustannie szkolić, tym bardziej, że materia, z którą pracujemy nie jest ani łatwa, ani oczywista. Nie wystarczy przyniesienie książki o samorządzie na sesje Rady. Trzeba zacząć od dokładnego wczytania się w ustawę o samorządzie terytorialnym, na początek o tym, kto i za co jest odpowiedzialny.

Proszę zwrócić uwagę choćby na ostatnią sesję: dyskusja w sprawie KSWiK. Przemawia prezes. Czas na pytania radnych: i oto pierwsze pytanie dotyczy tego, co właśnie przed chwilą prezes powiedział. Nie wiem, czy radny nie słuchał, nie zrozumiał, czy może po prostu chciał pokazać się w związku z tym, że sesja jest transmitowana.

W czasie tej sesji prosiłem, żebyśmy się przestali kompromitować. Bo jak nazwać pytanie radnego, które obnaża jego całkowitą niewiedzę dotyczącą budżetu? Przecież nad tym budżetem nie tak dawno głosował. Proszę zwrócić uwagę, że w czasie dyskusji nad raportem okazało się, że Burmistrz Graf jest winny temu, że w Kamiennej jest mało wody.

Mam tylko nadzieję, że były to trochę działania aktorskie, pod publikę. Mnie nauczono jednak, że gra się na scenie. W życiu nie warto. Szkoda nawet.

Skoro przeszliśmy na temat sceny. Rozpoczął Pan wakacje? Czy też będzie można gdzieś Pana usłyszeć/zobaczyć?

Wakacje dopiero w grudniu. Tak to jest w hotelarstwie, że wtedy kiedy inni odpoczywają my mamy najwięcej pracy. Nie odpoczywam również od sceny. 13 lipca występuję na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Greckiej w Zgorzelcu ( 14 lipca jestem jednym z jurorów konkursu festiwalowego ) natomiast 21 września śpiewam w superprodukcji „Nabucco” również w Zgorzelcu ( organizatorem jest Filharmonia Dolnośląska ).

Kiedy będzie można Pana usłyszeć w Szklarskiej Porębie?

Mam nadzieję, że niedługo. Razem z świetną sopranistką Eleni Ioannidou mieliśmy pokazać się w czasie Nocy Świętojańskiej, ale z powodu choroby artystki przełożyliśmy ten koncert. Mam nadzieję, że Pani Bożena Danielska z Domu Hauptamnnów podtrzyma zaproszenie i niebawem się tam pojawimy.

Życzenia na wakacje?

Udanych wyjazdów, udanych powrotów, bezpiecznych wakacji. A przede wszystkim dla wszystkich bez wyjątku chwili prawdziwego wypoczynku.

Dziękuję za rozmowę

źródło : 24jgora.pl

Reklama

„Jest mi po prostu przykro” – rozmowa z radnym Rafałem Wróblewskim komentarze opinie

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez podszrenica.info, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

z siedzibą w ,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"